<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497</id><updated>2012-02-19T19:16:31.025+01:00</updated><title type='text'>Szum górskiego strumienia jest moją muzyką...</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>35</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-6278769108424124442</id><published>2012-02-19T19:11:00.003+01:00</published><updated>2012-02-19T19:16:31.030+01:00</updated><title type='text'>Jak zaaplikować kotu tabletkę?</title><content type='html'>Jak ktoś ma kota, wie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyszczka i lekko naciśnij. Włóż tabletkę do otwartego pyska i poczekaj, by kot ją przełknął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Podnieś tabletkę z podłogi, wyciągnij kota spod tapczanu. Powtórz proces.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wyciągnij kota z sypialni. Wyrzuć rozmamłaną tabletkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem i trzymaj wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i wepchnij tabletkę tak głęboko, jak się da. Trzymaj zamknięty pysk kota i policz do 10.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wyciągnij kota z garderoby, a tabletkę z akwarium. Zawołaj żonę do pomocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Przyduś kota do podłogi, klinując mu wierzgające przednie i tylne nogi. Nie zwracaj uwagi na niskie, warczące odgłosy, wydobywające się z pyska. Niech żona trzyma głowę kota i włoży mu drewnianą linijkę między zęby. Wsuń tabletkę wzdłuż linijki do pyska i pogłaszcz po gardle, co skłoni go do przełknięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Ściągnij kota z karnisza i rozpakuj nową tabletkę. Zanotuj sobie, że masz wymienić firanki. Pozbieraj kawałki rozbitych doniczek i połamane kwiatki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Owiń kota w ręcznik kąpielowy i każ żonie położyć się na nim. Umieść tabletkę w rurce do napojów. Otwórz kotu pysk i wdmuchnij mocno tabletkę do środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi i wypij butelkę piwa dla zmycia paskudnego smaku z ust. Zabandażuj rozdrapane ramię żony i wypierz dywan z plam krwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj kolejną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach kredensu tak, by ze szczeliny wystawała tylko głowa. Otwórz pysk łyżeczką do herbaty i strzel tabletkę gumką do pyska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane drzwiczki szafki. Wypij piwo. Weź butelkę wódki, nalej do kieliszka i wypij. Zrób zimny kompres na policzek i pomyśl, kiedy byłeś szczepiony na tężec. Przemyj ranę na policzku wódką i wypij kolejny kieliszek na ukojenie bólu. Podartą koszulę wyrzuć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pier… kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał w płot, usiłując ominąć kota. Naszykuj następną tabletkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Skrępuj tego drania sznurkiem do bielizny za przednie i tylne łapy. Przywiąż do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice. Wciśnij kotu tabletkę do gardła, popychając kawałem dobrej kiełbasy. Już nie musisz być delikatny. Trzymaj mocno kota i wlej mu do gardła 2 szklanki wody dla spłukania tabletki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wypij pozostałą wódkę. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie podczas zszywania rany i wydłubywania resztki tabletki z oka. W drodze do domu wstąp do sklepu meblowego po nowy stół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w najbliższym sklepie zoologicznym nie ma chomików.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z początkiem stycznia wróciłam do pracy. Cierpię na deficyt czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagubiłam się.&lt;br /&gt;Najbliższa osoba powinna być największym sprzymierzeńcem, prawda? Co więc zrobić w sytuacji, gdy pewna zasada, wypracowana przez 10 wspólnych lat i będąca podstawą układu, bierze w łeb? Poddać się? Walczyć? Ustąpić dla świętego spokoju? Przełomem była nasza niedawna wizyta z Ptakiem u Baj, gdzie poznaliśmy Nowego Obywatela i podziwialiśmy Nowe Mieszkanko. Pierwszy sygnał dymny, wypuszczony w niebo. Potem była wizyta u kolego Dziobka, którego Mały Obywatel kończy za chwilę dwa lata. Po niej (tej wizycie, oczywiście) nieśmiały dymek zamienił się w dym, a człowiek poczuł, jakby dostał w ryj i nakrył się kopytami. I nie wie - podnieść się, czy leżeć?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-6278769108424124442?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/6278769108424124442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2012/02/jak-zaaplikowac-kotu-tabletke.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6278769108424124442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6278769108424124442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2012/02/jak-zaaplikowac-kotu-tabletke.html' title='Jak zaaplikować kotu tabletkę?'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-815734600001473642</id><published>2012-02-05T18:26:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T18:26:52.106+01:00</updated><title type='text'>Odeszła. Już nie cierpi...</title><content type='html'>Chciałam coś napisać. Nawet chciałam napisać dużo cosiów, bo dużo się dzieje.&lt;br /&gt;Wiadomość, którą dostałam trzy dni temu sprawiła jednak, że pozytywne myśli uleciały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu pisałam kilkakrotnie o Gosi, siostrze naszej blogowej koleżanki. Prosiłam o pomoc dla niej i o dobre myśli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gosia przegrała walkę z chorobą. Odeszła w czwartek, tuż przed godziną 15. Zostawiła po sobie dobre wspomnienia i wielu ludzi, którzy ją kochali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapalcie dla niej &lt;a href="http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=71766" target="_blank"&gt;znicz&lt;/a&gt;, proszę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-815734600001473642?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/815734600001473642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2012/02/odesza-juz-nie-cierpi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/815734600001473642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/815734600001473642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2012/02/odesza-juz-nie-cierpi.html' title='Odeszła. Już nie cierpi...'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-224833562689046005</id><published>2011-12-09T09:49:00.000+01:00</published><updated>2011-12-09T09:49:06.502+01:00</updated><title type='text'>Już nic nie rozumiem</title><content type='html'>Wczorajszy reumatolog doszedł do wniosku, że to raczej nie RZS... Jestem w punkcie wyjścia, szukamy dalej. Kolejnym tropem jest &lt;a href="http://www.marfan.pl/content/view/101/207/" target="_blank"&gt;Zespół Raynauda&lt;/a&gt;. Dostałam stertę skierowań, w tym do poradni kapilarnej, żeby zbadali układ krwionośny. Coś w tym chyba jest, bo zawsze miałam niskie ciśnienie, zimne ręce i moim ulubionym ubraniem był i jest nadal ciepły kocyk, najlepiej zakończony rękawiczkami :) Okulista, u którego byłam dwa dni temu, także swoje dołożył - stwierdził, że mam niskie ciśnienie śródgałkowe i cieniutkie naczynia krwionośne, co może prowadzić do niedokrwienia, a to w efekcie do pogorszenia jakości widzenia, bo sama wada wzroku nie uległa zmianie (do wczorajszej listy mogę dopisać plusik). Dostałam jakieś paskudztwo na zwiększenie ciśnienia, grzecznie łykam. Dostałam też skierowanie do poradni laserowej (nawet nie wiem, po co?) i mam się umówić gdzieśtam na wykluczenie jaskry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uśmiałam się po badaniach u okulisty dzięki kropelkom (atropina chyba), gdy usiłowałam trafić do autobusu i ni czorta nie mogłam odczytać na tabliczce, jakiż to tajemniczy numer linii podjechał na przystanek :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zmęczona bieganiną od lekarza do lekarza. Bardzo chciałabym, żeby powiedzieli już konkretnie, co jest i jak to leczyć. Opuchlizna dłoni trochę się zmniejszyła, ale przełożona miesiąc temu z prawej ręki na lewą obrączka nadal nie chce wrócić na swoje miejsce, bo nie przechodzi przez zgięcie. Ograniczenie czasu przy komputerze i odstawienie książek dało efekty, wzrok jest mniej zmęczony, zniknęły błyski w kącikach, jest nieźle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-224833562689046005?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/224833562689046005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/12/juz-nic-nie-rozumiem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/224833562689046005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/224833562689046005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/12/juz-nic-nie-rozumiem.html' title='Już nic nie rozumiem'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-7178920612797530058</id><published>2011-12-08T11:44:00.000+01:00</published><updated>2011-12-08T11:44:49.301+01:00</updated><title type='text'>Góry i doliny, czyli jest, jak jest</title><content type='html'>W życiu każdego człeka następują po sobie różne okresy. Czasami te lepsze przeplatają się z gorszymi, czasami złe i dobre wydarzenia pojawiają się jednocześnie. Bywa też tak, że szczęśliwcy wędrują cały czas górą, a pechowcy wdrapać się na górę z doliny nie mogą przez długi czas. Bywa też tak, że ciąg następujących po sobie złych wydarzeń zaklina człowieka, zmieniając jego nastawienie, a później negatywne nastawienie nie chce odejść, przyciągając kolejne niemiłe zdarzenia i pogłębiając już i tak podły humor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaplątałam się już jakiś czas temu, stając się człowiekiem tej ostatniej wymienionej kategorii. Ciąg wydarzeń, następujących po sobie, sprawił, że najchętniej zakopałabym się na całą zimę pod kołdrą, wyglądając spod niej dopiero na wiosnę. Ktoś kiedyś powiedział, że jak się pie..., to wiele na raz. To prawda. Jestem tego przykładem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobiłam dziś małe podsumowanie rzeczy pozytywnych i negatywnych, jakie przydarzyły się w ostatnim okresie. Spisałam je ładnie na kartce. Spojrzałam. Nie uwierzyłam. Spojrzałam ponownie. Uwierzyłam, nie miałam wyjścia. &lt;br /&gt;5 pozytywnych&lt;br /&gt;23 negatywne&lt;br /&gt;Hmmm.&lt;br /&gt;Żałuję, że zrobiłam listę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadzwoniła teściowa z Oslo. Miała wypadek, przewróciła się na nią kabina prysznicowa, szkło poszło w drobny mak. Ma pokaleczone ręce i głowę. Zdenerwowana mówiła, że początkowo nie mogła zatamować krwawienia z dłoni, że ma ręce całe owinięte plastrami; że ma już dość, że myśli o powrocie do Polski na stałe; że mają -10 stopni, oblodzone chodniki i ludzie wywijają orzełki jak na lodowisku; że nie może doczekać się świąt, bo będzie miała 3 tygodnie wolnego i posiedzi z rodziną...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przeciwieństwie do niej nie mogę opanować odruchu wymiotnego na myśl o świętach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam chęć odwołać dzisiejszą wizytę u reumatologa. Po co iść? Nie potrzebuję dobijania mnie, raczej kopa w tyłek na popęd, a doktorek mi tego nie da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybaczcie, że mniej piszę, mniej do Was zaglądam. Zapadam się. Szukam ciepłego miejsca do przeczekania. Niedługo wstanę, wygrzebię się spod koca i pójdę dalej - jak zawsze. W końcu złego diabli nie biorą, prawda?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-7178920612797530058?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/7178920612797530058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/12/gory-i-doliny-czyli-jest-jak-jest.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7178920612797530058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7178920612797530058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/12/gory-i-doliny-czyli-jest-jak-jest.html' title='Góry i doliny, czyli jest, jak jest'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-7544197777044090258</id><published>2011-12-05T17:07:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T17:07:40.364+01:00</updated><title type='text'>Ile razy dziennie płacze dziecko?</title><content type='html'>Jak wiecie, nie znam się na dzieciach. Nie wiem, z czym to się je i czym przyprawia, dlatego zwracam się do Was z pytaniem: kiedy uznać, że 6-cio lub 8 -mio miesięczny (na oko i uszy, sądząc po czasie, kiedy zaczął być słyszalny z mieszkania na górze) dzieciak płacze za często? Jaki rodzaj płaczu mam uznać za niepokojący?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spędzam dużo czasu w domu, ryk zaczyna mnie denerwować i niepokoić, słychać go wielokrotnie w ciągu dnia. W nocy też nas budzi. Nasze bloki mają wiele zalet, ale wyciszenie do tych zalet nie należy. Specyficzność sąsiadów polega na tym, że - będę złośliwa, znowu! - mieszkali wcześniej chyba w burakowozie, bo zachować się nie potrafią. Trzaskanie drzwiami wejściowymi, nieumiejętność zamykania za sobą drzwi od klatki, granie w kręgle kamiennymi kulami po podłodze są na porządku dziennym. Nieważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaniepokoiłam się po pewnym ciągu wydarzeń:&lt;br /&gt;- łomot w podłogę (standard - sam z siebie nie robi już na nas wrażenia),&lt;br /&gt;- bek dzieciaka (również standard),&lt;br /&gt;- krótka, ostra kłótnia,&lt;br /&gt;- coś upada na podłogę (znowu, ale dźwięk jest inny, może być upadkiem człowieka, może być uderzeniem),&lt;br /&gt;- dzieciak drze się jeszcze głośniej, ona zaczyna szlochać,&lt;br /&gt;- ktoś biegnie na drugą stronę mieszkania, charakterystyczny łomot stóp w podłogę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie znam sąsiadów z góry. Wiem tylko tyle, ile słyszę. Niewiele tego jest. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łatwo jest wyrobić sobie opinię pochopnie. Fakt, za codzienne zachowania sąsiedzi mają u nas przerąbane od samego początku, zachowują się i wyglądają trochę jak neandertalczycy, czym wyrobili sobie u nas ksywkę "Flinstonowie", jednak staram się pomijać tu nasze osobiste uprzedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co powinnam zrobić? Zgłoszenie do opieki społecznej, bo tam to się chyba zgłasza, że dziecko dziwnie często wyje? Łatwo jest zniszczyć komuś życie bezpodstawnym podejrzeniem, szczególnie po wprowadzeniu chorych przepisów o cackaniu się z dziećmi. Nie chcę tak. Może się okazać, że jest po prostu chore. Ale na co? Kolka? Zęby rosną?&lt;br /&gt;Poradźcie coś!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-7544197777044090258?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/7544197777044090258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/12/ile-razy-dziennie-pacze-dziecko.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7544197777044090258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7544197777044090258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/12/ile-razy-dziennie-pacze-dziecko.html' title='Ile razy dziennie płacze dziecko?'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-4376799085741145951</id><published>2011-11-28T15:00:00.000+01:00</published><updated>2011-11-28T15:00:39.900+01:00</updated><title type='text'>Nowy Obywatel</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;Dzisiaj światu przybył Nowy Obywatel o imieniu Jaś!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;Gratuluję Mamusi - &lt;a href="http://radziecki-termos.blog.pl/"&gt;Bajce&lt;/a&gt; ze wszystkich sił!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-4376799085741145951?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/4376799085741145951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/nowy-obywatel.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/4376799085741145951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/4376799085741145951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/nowy-obywatel.html' title='Nowy Obywatel'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-336036495865733788</id><published>2011-11-25T19:23:00.000+01:00</published><updated>2011-11-25T19:23:47.161+01:00</updated><title type='text'>Wyniki badań...</title><content type='html'>...wskazują na RZS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chce mi się nawet o tym myśleć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-336036495865733788?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/336036495865733788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/wyniki-badan.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/336036495865733788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/336036495865733788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/wyniki-badan.html' title='Wyniki badań...'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-861836035857811718</id><published>2011-11-23T15:59:00.000+01:00</published><updated>2011-11-23T15:59:06.212+01:00</updated><title type='text'>Ptaszor nałogowiec?</title><content type='html'>Zadzwoniła dziś do mnie koleżanka, zawzięta palaczka, aby wyrechotać w słuchawkę ciekawą obserwację świata zwierzęcego. Obserwacją dzielę się chętnie, bo dziś był to jedyny promyczek, który mógł poprawić mi humor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Palenie koleżanka uskutecznia na balkonie, gdzie popielniczka ma swoje stałe miejsce. Nakarmiwszy nałóg wraca do mieszkania, zostawiając popielniczkę z zawartością na zewnątrz. Przy kolejnym spacerku na balkon zastała popielniczkę pustą. Zdziwiła się lekko i zwaliła winę na swoją sklerozę myśląc, że wyrzuciła pety i zapomniała o tym. Kolejna wizyta na balkonie i niedopałka znowu nie ma... Ki diabeł? Z wrażenia wypaliła dwie fajeczki. Rozjaśniła sobie umysł nikotyną i niewiele myśląc złapała za kamerkę, postawiła od środka w drzwiach balkonowych i uruchomiła na zwolnionym nagrywaniu. Odtwarzając później filmik nie mogła uwierzyć własnym oczom: na balkon przyleciała kawka, rozejrzała się i podreptała do popielniczki. Złapała peta w dziób i odleciała. Przyleciała po chwili, złapała drugiego, odleciała, przyleciała ponownie, skontrolowała pustą popielniczkę i uciekła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślałam, że padnę ze śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Termin wizyty u reumatologa mam na 8 grudnia, w międzyczasie mnóstwo badań do wykonania...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-861836035857811718?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/861836035857811718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/ptaszor-naogowiec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/861836035857811718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/861836035857811718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/ptaszor-naogowiec.html' title='Ptaszor nałogowiec?'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-3529793418248374263</id><published>2011-11-22T18:51:00.000+01:00</published><updated>2011-11-22T18:51:42.307+01:00</updated><title type='text'>Postępuje...</title><content type='html'>Nie jest dobrze - mam zajęte dwa palce drugiej ręki. Zaczyna się także na palcach jednej stopy. Cholercia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś przy zmywaniu garów uderzyłam kostką w zlew - poleciało mięso, aż u sąsiadów na górze na chwilę ucichł telewizor... Chce mi się ryczeć, prawa ręka wygląda jak poparzona, jeśli lewa dołączy do niej pod względem wyglądu, to nałożę rękawiczki i przykleję butaprenem na stałe. O bólu przy wykonywaniu jakichkolwiek czynności nie wspomnę. Pełny wyprost palców pozostaje chwilowo w sferze marzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, cała babska część rodziny to dumni posiadacze trefnych stawów, więc nie spodziewałam się, że mnie na zawsze ominą te przyjemności... Szkoda tylko, że zaczyna się od razu strzałem z armaty, zamiast z procy. Miło, że tej jesieni przynajmniej kolana dały mi święty spokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że lekarz umówiony na jutro rano.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-3529793418248374263?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/3529793418248374263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/postepuje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3529793418248374263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3529793418248374263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/postepuje.html' title='Postępuje...'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-6737630155051866808</id><published>2011-11-21T15:37:00.000+01:00</published><updated>2011-11-21T15:37:07.890+01:00</updated><title type='text'>Jak nie kijem, to pałką</title><content type='html'>Podstawowa zasada, która mówi, że jak ma się coś schrzanić, to kilka rzeczy na raz, zaczyna chyba działać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarna seria zaczęła się w ubiegłym roku od wypadku Dziobka. Potem dalej poleciało, od początku choroby Beondowej siostry, przez chorobę mojej Mamy i jej operację, po moje obecne szukanie roboty. Na tym nie koniec, w życiu nic nie przychodzi łatwo i przyjemnie, więc musiała się przyplątać kolejna paskuda.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Rok temu spuchły mi stawy w prawej dłoni, w tym samym czasie - nagle - pojawił się problem ze wzrokiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Któregoś pięknego dnia jesiennego wydarłam się do Dziobka od komputera, żeby pomógł mi dojść do łóżka, bo widzę potrójnie i kręci mi się w głowie...&amp;nbsp; Przerażony złapał mnie za fraki i zawlókł na łóżko. Poleżałam z zamkniętymi oczami i przeszło, zaczęłam znowu widzieć normalnie. Zaliczyłam wędrówkę po lekarzach, od okulisty po neurologa, zrobiłam badania - nic. Zwaliłam winę na to, że przesadziłam i przemęczyłam wzrok dzięki temu, że zachciało mi się w ciągu dwóch dni przeczytać 4 części Harrego Pottera i dołożyłam jeszcze komputerem. Spuchnięte palce przeszły po około dwóch tygodniach, więc olałam sprawę sikiem prostym. To był błąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz, gdy zaczęła się jesień, zaczynam znowu inaczej widzieć. Jakbym miała cały czas zmęczone oczy. Razi mnie zbyt jasny monitor, jasne powierzchnie odbieram jakby ktoś mi dawał latarką po oczach. Na skraju pola widzenia pojawiają się dziwne błyski.. Od dwóch tygodni mam też znowu spuchniętą prawą dłoń. Palce wyglądają jak serdelki, szczególnie rano, po przebudzeniu. Zgrubiałe, gorące i czerwone stawy utrudniają ruch, a skóra na stawach stała się podrażniona i łuszczy się. Przypadkowe puknięcie w twardą powierzchnię skutkuje koszmarnym bólem i latającym w powietrzu mięsem. Z dnia na dzień jest gorzej. Zwykle zimne dłonie i stopy przeszły ze stanu zimna do lodowatości, dotknięcie dłonią w nocy do Dziobka powoduje jego kwik protestu i mało uprzejme propozycje spania w rękawiczkach i skarpetkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należę do osób, które niechętnie chodzą do lekarza, więc w sobotę popełzłam do zaprzyjaźnionej apteki, żeby mi dali "coś" do smarowania tej cholernej ręki. Babeczka popatrzyła na łapę, popytała i zerkając na mnie spode łba stwierdziła, że bez lekarza to nie przejdzie, bo ona podejrzewa rumień reumatyczny. Dzisiaj rano zauważyłam, że na drugiej ręce chyba zaczyna się to samo, na razie tylko na dwóch palcach, ale zaraza pewnie na tym nie poprzestanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Denerwuje mnie ta sytuacja. Powinnam siedzieć na internecie i szukać roboty. Boję się zbyt długo gapić w monitor. Mam do dziobania angielski i norweski, a zezowanie w podręcznik dłuższy czas nie jest wskazane. Mam do przeczytania w domu prawie dwadzieścia książek, które zerkają na mnie z półki, korcą i przywołują. Wabią. Staram się je obchodzić szerokim łukiem, bo wiem, że jak się dorwę, to znowu będzie mi migało w oczach. Chciałabym tu napisać mnóstwo rzeczy, monitor daje mi kilkanaście minut i oczy mówią "stop". Mam do zrobienia wiele rzeczy w domu, od prania firanek po szorowanie kafelków i wszycie suwaków do bluzy i kurtki, i tego też unikam, bo boje się urazić bolącą rękę. Szlag by to trafił. Nie potrafię leżeć i kwitnąć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapisałam do lekarza. Pierwszy wolny termin w mojej przychodni to środa rano.To tylko dwa dni, może nie oślepnę, może mi łapy nie odpadną?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiecuję od dawna, że bardziej zadbam o siebie, że przestanę tak szaleć jak mały samochodzik. Do tej pory na obietnicach się kończyło. Może to jest znak, że mam zwolnić? Podobno życie i zdrowie jest tylko jedno...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zimno mi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-6737630155051866808?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/6737630155051866808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/jak-nie-kijem-to-paka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6737630155051866808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6737630155051866808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/jak-nie-kijem-to-paka.html' title='Jak nie kijem, to pałką'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-7557640329675377682</id><published>2011-11-18T08:53:00.000+01:00</published><updated>2011-11-18T08:53:07.306+01:00</updated><title type='text'>Bierzcie i używajcie :) Znaleźliśmy darmowy internet</title><content type='html'>Znaleźliśmy darmowy dostęp internetowy na 3 lata, wymuszony na firmie przez urząd dzięki zniżce na koncesję.&lt;br /&gt;Wskakujcie pod adres:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://aero2.pl/bdi.html"&gt;aero2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po rejestracji drukuje się dokumenty, płaci się przelewem 20 złociszy tytułem kaucji za kartę SIM i czeka na odbiór zamówienia. Jak ktoś chce, by startówka przyszła pocztą, dopłaca za przesyłkę.&lt;br /&gt;My nasze startówki odbieramy w poniedziałek. Internet można założyć w komórce, modemie i kto jak chce. Nie jest on szczególnie szybki, szczególnie w pierwszym roku, ale darowanemu koniowi w zęby podobno się nie zagląda :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-7557640329675377682?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/7557640329675377682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/bierzcie-i-uzywajcie-znalezlismy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7557640329675377682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7557640329675377682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/bierzcie-i-uzywajcie-znalezlismy.html' title='Bierzcie i używajcie :) Znaleźliśmy darmowy internet'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-3314628188986067794</id><published>2011-11-14T20:34:00.000+01:00</published><updated>2011-11-14T20:34:31.230+01:00</updated><title type='text'>ZOO</title><content type='html'>Upolowane telefonem podczas zeszłotygodniowego spaceru z Halutą po warszawskim ZOO:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RlLHUboThlk/TsFraYrJ58I/AAAAAAAAAJA/xwQKXQMl5JQ/s1600/Foto%2528098%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-RlLHUboThlk/TsFraYrJ58I/AAAAAAAAAJA/xwQKXQMl5JQ/s320/Foto%2528098%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wiewórkowy komitet powitalny.&lt;br /&gt;A na terenie ZOO &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pVftgQiNHbc/TsFr2IlhG2I/AAAAAAAAAJI/mGbh3A_-4j0/s1600/Foto%2528102%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-pVftgQiNHbc/TsFr2IlhG2I/AAAAAAAAAJI/mGbh3A_-4j0/s320/Foto%2528102%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Hjfr8aopovY/TsFsBNWIV_I/AAAAAAAAAJQ/qBJP3-ZcrM4/s1600/Foto%2528105%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-Hjfr8aopovY/TsFsBNWIV_I/AAAAAAAAAJQ/qBJP3-ZcrM4/s320/Foto%2528105%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uf-TtTe8_5Q/TsFsCg4kPdI/AAAAAAAAAJc/eHHH_DAqn74/s1600/Foto%2528103%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-uf-TtTe8_5Q/TsFsCg4kPdI/AAAAAAAAAJc/eHHH_DAqn74/s320/Foto%2528103%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DIFlPKvocD0/TsFsDhBCXwI/AAAAAAAAAJk/U9YU1c3isWM/s1600/Foto%2528104%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-DIFlPKvocD0/TsFsDhBCXwI/AAAAAAAAAJk/U9YU1c3isWM/s320/Foto%2528104%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CSfO1KWzGG0/TsFsmLv8rtI/AAAAAAAAAJw/VStVipjxdBA/s1600/Foto%2528117%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-CSfO1KWzGG0/TsFsmLv8rtI/AAAAAAAAAJw/VStVipjxdBA/s320/Foto%2528117%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DyrvOLpjPp0/TsFsm2LBnFI/AAAAAAAAAJ4/yLxKO-1CxVQ/s1600/Foto%2528107%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-DyrvOLpjPp0/TsFsm2LBnFI/AAAAAAAAAJ4/yLxKO-1CxVQ/s320/Foto%2528107%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bVkqr9I-_1k/TsFsoE0pujI/AAAAAAAAAKA/twqwrahlKpQ/s1600/Foto%2528108%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-bVkqr9I-_1k/TsFsoE0pujI/AAAAAAAAAKA/twqwrahlKpQ/s320/Foto%2528108%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r2nlmSCuroI/TsFspcu5jaI/AAAAAAAAAKI/u0a01V2EtlA/s1600/Foto%2528109%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-r2nlmSCuroI/TsFspcu5jaI/AAAAAAAAAKI/u0a01V2EtlA/s320/Foto%2528109%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Yaz9wgJ1q-Q/TsFsqbmmTfI/AAAAAAAAAKQ/MwWe_XIFUpU/s1600/Foto%2528110%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-Yaz9wgJ1q-Q/TsFsqbmmTfI/AAAAAAAAAKQ/MwWe_XIFUpU/s320/Foto%2528110%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mój ulubieniec!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qGDnaV_2zlU/TsFssfstLCI/AAAAAAAAAKg/_qK-bWrTWa4/s1600/Foto%2528112%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-qGDnaV_2zlU/TsFssfstLCI/AAAAAAAAAKg/_qK-bWrTWa4/s320/Foto%2528112%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5Rg5Uyp1gDI/TsFstCPvrbI/AAAAAAAAAKk/ahuATye67Xo/s1600/Foto%2528113%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-5Rg5Uyp1gDI/TsFstCPvrbI/AAAAAAAAAKk/ahuATye67Xo/s320/Foto%2528113%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-08hzETXvotE/TsFstlXw5EI/AAAAAAAAAKs/zMSDbudiTTU/s1600/Foto%2528114%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-08hzETXvotE/TsFstlXw5EI/AAAAAAAAAKs/zMSDbudiTTU/s320/Foto%2528114%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sRGy2HFrt2k/TsFsuX247xI/AAAAAAAAAK0/G2TbM75DrdM/s1600/Foto%2528115%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-sRGy2HFrt2k/TsFsuX247xI/AAAAAAAAAK0/G2TbM75DrdM/s320/Foto%2528115%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3QO8b7bua-4/TsFsu48uvVI/AAAAAAAAALA/hyksIcqfAqI/s1600/Foto%2528116%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-3QO8b7bua-4/TsFsu48uvVI/AAAAAAAAALA/hyksIcqfAqI/s320/Foto%2528116%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Surykatki są, jak dla mnie, najsłodsze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hal, świetny spacer! Tego mi było trzeba! Dzięki!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-3314628188986067794?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/3314628188986067794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/zoo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3314628188986067794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3314628188986067794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/zoo.html' title='ZOO'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-RlLHUboThlk/TsFraYrJ58I/AAAAAAAAAJA/xwQKXQMl5JQ/s72-c/Foto%2528098%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-7593624549560910779</id><published>2011-11-11T15:28:00.002+01:00</published><updated>2011-11-11T15:37:44.633+01:00</updated><title type='text'>Gośka - zwana Gogą - kontra ten, co chodzi wspak</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Gosia, Beondy siostra, jest od poniedziałku w domu. Lekarze rozłożyli ręce, choć ona nie ma zamiaru się poddać. Zawsze taka była. Walczy i wykorzystuje każdą okazję, która pozwoli jej przeżyć choć kilka dni dłużej. Jej bliscy walczą, by te dni mogła spędzić jak najlepiej, z rodziną, bez bólu i bez niepotrzebnego cierpienia. Walczą z lekarzami, rosnącymi kosztami i własną bezsilnością. Ta, która wcześniej pomagała wszystkim wokoło, sama potrzebuje pomocy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Na prośbę &lt;a href="http://prawiejakmama.bloog.pl/"&gt;Beondy&lt;/a&gt; wklejam informację o leczeniu, któremu poddawana jest jej siostra w nadziei, że znajdzie się ktoś z dostępem do tańszych leków, lekarzy, z dobrym sercem. Leczenie, a w zasadzie podtrzymanie Gosi przy życiu, nie jest tanie. Rodzina długo nie wytrzyma bez pomocy, psychicznie i finansowo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Ze względu na całkowitą niedrożność jelit Goga na razie bierze jedynie kroplówki nawadniające, lecz ma się to zmienić w poniedziałek, gdy pojedzie do Skawiny,&amp;nbsp;do kliniki NUTRIMED Małopolska NZOZ, ul. Tyniecka 15. Mimo braku funduszy na ten rok (wykorzystane) po zapoznaniu sie z jej historią choroby przyjmą ja na cito i będą karmić kroplówkami odżywczymi. Z Gosią ma przyjechać osoba towarzysząca, aby nauczyć się je zestawiać i podpinać. Pobyt w klinice potrwa około tygodnia i Goga ma ten pobyt zapewniony – refundowany. Osoba towarzysząca musi sobie zapewnić hotel i jedzenie samodzielnie. Koszt tego pobytu i kroplówek odżywczych po wypisaniu Gosi z kliniki nie jest jeszcze znany, bowiem nie wiadomo jeszcze, jak skomponowane zostaną kroplówki. Jest szansa, że zrobią jej dojście do żołądka nie przez nos – jak jest teraz - tylko gdzieś przez powłoki brzuszne, obecnie ledwo podgojone po operacji sprzed niecałych dwóch tygodni. Operacji, która miała udrożnić jelita i uratować życie, a która zakończyła się równie szybko, jak zaczęła, bo lekarze po otwarciu stwierdzili, że nic nie mogą zrobić…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Bez wyjazdu do Skawiny i odżywczych kroplówek Gosia zgaśnie szybko, traci na wadze około kilograma dziennie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Goga chwyta się każdej szansy. Każdej, która da jej jakąkolwiek nadzieję. Jutro, czyli w sobotę, jedzie do Tychów do bioenergoterapeuty. Jedzie karetką z ratownikiem medycznym, koszt wyprawy około 1200 zł. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Podliczone zostały codzienne koszta, ponoszone obecnie. W kroplówkach bierze glukozę, sól fizjologiczną i płyn żołądkowy. Kroplówki pojedynczo to koszt od 3,50 do 6 zł, ale w sumie otrzymuje dziennie 3,5 litra więc same kroplówki to około 25 zł. Do tego dochodzą zestawy urządzeń do wlewów plus krzyżaki - kolejne 25 zeta. Worki na płyny&amp;nbsp;ustrojowe - to co schodzi z żołądka, mocz, dreny plus znowu osprzęt - 10 zeta. Do tego płyn do przepłukiwania, płyny odkażające, do oklepywania, materiały opatrunkowe - dziennie średnio 10 zeta. Dzienny podstawowy koszt to około 70 zł. Każda wizyta lekarza dodatkowo płatna. Przykładowo anestezjolog za przetkanie portalu podobojczykowego wziął 100. Minimalny koszt miesięczny to ponad 2100, nie licząc wizyt lekarskich, ewentualnych transportów i innych dodatkowych rzeczy. Po wypisaniu ze Skawiny koszt dzienny będzie dużo większy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Dzienny zestaw medykamentów wygląda dość przerażająco, zajmuje ponad metr długości szafki, co widać na zdjęciu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-q3jf6rmUXWU/Tr0wX3gB-PI/AAAAAAAAAIw/8IgL3nn6jkc/s1600/Zdj%25C4%2599cie0262.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-q3jf6rmUXWU/Tr0wX3gB-PI/AAAAAAAAAIw/8IgL3nn6jkc/s400/Zdj%25C4%2599cie0262.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Gosia zgodziła się na publikację jej zdjęcia. Ona i jej rodzina potrzebują pomocy, kontaktów, leków, środków opatrunkowych. Zajrzyjcie do &lt;a href="http://prawiejakmama.bloog.pl/"&gt;Beondy&lt;/a&gt;, na jej blogu jest podany kontakt mailowy. Z Beondą można kontaktować się także przeze mnie. Przeklejcie tą informację u siebie. Potrzebna jest każda pomoc. Każda.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lQmoq1zjfss/Tr0wsPamq8I/AAAAAAAAAI4/sBj1Xpt_uyI/s1600/Zdj%25C4%2599cie0267.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-lQmoq1zjfss/Tr0wsPamq8I/AAAAAAAAAI4/sBj1Xpt_uyI/s320/Zdj%25C4%2599cie0267.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;Telefon z dostępem do maila mam zawsze przy sobie, Beonda też, niektórzy mają także mój prywatny numer telefonu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-7593624549560910779?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/7593624549560910779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/goska-zwana-goga-kontra-ten-co-chodzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7593624549560910779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7593624549560910779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/goska-zwana-goga-kontra-ten-co-chodzi.html' title='Gośka - zwana Gogą - kontra ten, co chodzi wspak'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-q3jf6rmUXWU/Tr0wX3gB-PI/AAAAAAAAAIw/8IgL3nn6jkc/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0262.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-1261721642365112851</id><published>2011-11-10T19:29:00.001+01:00</published><updated>2011-11-10T19:29:52.100+01:00</updated><title type='text'>Artykuł i moje zdanie</title><content type='html'>Wróciłam właśnie do domu i sprawdziłam wiadomości. Przeczytałam takie oto cudeńko: &lt;a href="http://www.tvn24.pl/0,1723880,0,1,za-klapsa-rodzice-trafia-przed-sad,wiadomosc.html"&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdębiałam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezstresowe wychowanie, tak ostatnio modne, wyjdzie kiedyś bokiem polskiemu społeczeństwu. Nic nie można zrobić, poza głaskaniem po główce. Gdzie wychowanie? Wydaje mi się, że wiąże się ono z systemem nagród i kar, i tylko taka wersja jest skuteczna. Brak konsekwencji za złe zachowanie już skutkuje wśród bachorów (uwaga - to nie dzieci, tylko bachory) rozwydrzeniem, nieznośnym dla otoczenia. Jazda np. autobusem z takim wrzeszczącym czymś jest koszmarem dla otoczenia, ale NIE WOLNO zwrócić właścicielowi uwagi, bo będzie darcie mordy na całą dzielnicę. Doczekamy się niedługo tego, że kilkulatki będą biegać z nożami po ulicach i nikt im nie może nic zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że mając wyłącznie PRAWA, te potworki prawie nie mają OBOWIĄZKÓW, bo nawet lekcje w dzisiejszych czasach odrabiają za nie rodzice (żeby się taki przypadkiem nie przemęczył, biedaczek jeden z drugim...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wprowadzanie kolejnych ograniczeń dla rodziców, kolejnych zakazów, skutkuje tym, że celowo nie zapisujemy się do jakże elitarnego klanu rodziców. Sorry. To nie nasza droga życiowa. Nie będzie mi żaden Wielki Polityk Od Obrony Życia Poczętego dyktował, co i jak mam robić ze swoim życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zjadliwa, wiem. Jad leje mi się po pysku gęstą strugą. Mam to w nosie. Jeśli ja coś utrzymuję, karmię i ubieram, to to coś ma chodzić tak, jak ja chcę, według moich zasad. Ma się uczyć i sprzątać po sobie, ma pomagać w domu i wychodzić na spacery z psem, ma robić zakupy i nosić je do domu, nie pyskować. A potem ma iść na swoje. Jeśli to ja mam się podporządkować - dzieciak ma sam utrzymywać cały dom od chwili wyprodukowania. Tak się nie da, wiadomo, małe mózgu jeszcze nie umie używać (dorosłe często też, ale to już inna bajka), więc daruję sobie i innym tą wątpliwą przyjemność posiadania dziecka. Nie w tym kraju, nie w tych realiach. Nie przy kasie, którą trzeba na utrzymanie takiego egzemplarza wydać. Kasie, która może pójść na zmarnowanie, bo toto wyląduje w więzieniu za zamordowanie kolegi lub koleżanki za 10 złotych na cukierki. Kasie, za którą można podróżować, spełniać marzenia i realizować swoje pasje, czyli po prostu - wydać inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym stwierdzeniu może polać się krew, trudno. Mało mnie interesuje  zdanie obrońców biednych, uciemiężonych dzieciątek. Ci sami obrońcy nie  pozwalają swoim psom ściągać jedzenia ze stołów i robić kupy na środku  dywanu. Większość z nich stosuje właśnie system kar i nagród do  uzyskania potrzebnego efektu, nikogo to nie oburza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odezwie się ktoś pewnie, że egoistka, że ograniczona, że smarkula. 33 lata na karku i ani jednej sekundy życia, w której pomyślałam, że chcę dziecka. :) Spełniamy swoje marzenia. Dziecko w nich nie występuje. Nie opluwać, zazdrościć! Idziemy swoją drogą, nikomu nie wadząc. Idziemy do celu. Może to komuś przeszkadza? Nasze szczęście, które potrafimy czuć z innych powodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podziwiam ludzi, którzy realizują się, wychowując dzieci. Ludzi, którzy je kochają i chcą ich. Którzy potrafią wychować, nie wyhodować. Gardzę tymi, którzy idą za modą i wstydzą się przyznać, że mają dziecko, bo rodzina namawiała, bo tak wypada, do modne i dobrze widziane. Każdy ma swoją drogę życiową, którą chce podążać. Tak powinno być i jedni drugim nie powinni wchodzić w buty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Określenia, uważane przez niektórych za obraźliwe, zostały użyte celowo. Moje zdanie, moje podwórko, mój kawałek przestrzeni. Nie pasuje, nie czytać!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-1261721642365112851?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/1261721642365112851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/artyku-i-moje-zdanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/1261721642365112851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/1261721642365112851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/artyku-i-moje-zdanie.html' title='Artykuł i moje zdanie'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-6954514057766115177</id><published>2011-11-10T10:13:00.005+01:00</published><updated>2011-11-10T13:09:26.272+01:00</updated><title type='text'>Kawałek na dziś</title><content type='html'>Mam dziś nieprzysiadalny humor.&lt;br /&gt;Bezsilność to to, co czuję. Próbuję uruchamiać kontakty, by uzyskać dostęp do jakiejś hurtowni farmaceutycznej, by choć trochę ulżyć rodzinie Beondy w kosztach leków dla Gosi. Pytanie, które kołacze się po głowie, to "Dlaczego różne mendy radośnie pomykają po świecie, a wartościowi muszą często odchodzić przedwcześnie w męczarniach, bo medycyna jest bezsilna, a koszt głupiej kroplówki to ponad 150 złociszy na dobę? Dlaczego ten, co innym pomaga zawsze, sam nie może doczekać się pomocy, bo lekarze nic nie mogą zrobić?"&lt;br /&gt;Jestem zła, a ten wykonawca fantastycznie pasuje mi dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/F9cqKafnUrk/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/F9cqKafnUrk&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/F9cqKafnUrk&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-6954514057766115177?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/6954514057766115177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/jaskiniowcy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6954514057766115177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6954514057766115177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/jaskiniowcy.html' title='Kawałek na dziś'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-343022310878754537</id><published>2011-11-09T12:39:00.000+01:00</published><updated>2011-11-09T12:39:13.189+01:00</updated><title type='text'>Nhandu coloratovillosus</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nagraliśmy to dość dawno temu podczas karmienia naszej maskotki, Dziobek podłożył muzykę. Efekt chyba fajny, choć wrażliwi nie powinni oglądać. Uprzedzam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedstawiam domowe zwierzątko, które kiedyś było członkiem naszej rodziny.&lt;br /&gt;Oto Przytulak!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/viorHbghsoY/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/viorHbghsoY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/viorHbghsoY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-343022310878754537?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/343022310878754537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/nhandu-coloratovillosus.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/343022310878754537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/343022310878754537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/11/nhandu-coloratovillosus.html' title='Nhandu coloratovillosus'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-8064295917900160746</id><published>2011-10-27T22:27:00.000+02:00</published><updated>2011-10-27T22:27:33.027+02:00</updated><title type='text'>Gosia</title><content type='html'>Kochani, niewierzących proszę o dobre myśli, ciepłe uczucia, kciuki... wierzących o modlitwy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gosia, siostra &lt;a href="http://prawiejakmama.bloog.pl/id,330456145,title,Moja-Siostra,index.html"&gt;Beondy&lt;/a&gt;, jest w szpitalu. Toczy nierówną walkę z przeciwnikiem, który jest od niej silniejszy, złośliwy, szybki, wredny bardzo.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Myśleliśmy już, że dał spokój, że będzie dobrze, że został pokonany.&lt;br /&gt;Wrócił, mocniejszy, groźniejszy, sprytniejszy... &lt;br /&gt;Cholernik chce odebrać mężowi - żonę, dzieciom - matkę, Beondzie - siostrę, chce zabrać wspaniałego człowieka.&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki z całej siły. Prosimy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-8064295917900160746?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/8064295917900160746/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/gosia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/8064295917900160746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/8064295917900160746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/gosia.html' title='Gosia'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-2133912563647366518</id><published>2011-10-25T16:13:00.008+02:00</published><updated>2011-10-25T20:22:32.802+02:00</updated><title type='text'>Bezduszność czy obrona prawa do spokoju i prywatności?</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Mija rok od przeprowadzki do nowego mieszkania. W dalszym ciągu zmieniamy je, urządzamy po swojemu, oswajamy. Samym osiedlem nadal jesteśmy zachwyceni, jego infrastruktura, wszechobecna zieleń i dużo przestrzeni sprawiają, że jest bardzo przyjazne ludziom i zwierzętom. Przez okna wygląda się z przyjemnością. Balkon odwiedzają ptaki, po trawnikach spacerują koty, psy, dzieciaki. Znaleźliśmy tylko dwie wady, tylko dwie, ale gdybyśmy byli ich świadomi ( a szczególnie tej drugiej), nie kupilibyśmy tego mieszkania. Mają wielkie znaczenie. Jednej z nich sami jesteśmy winni. Właściwie nie my, tylko to, że nie sprawdziliśmy ostatecznie przed zakupem. W spółdzielni, nie w papierach sprzedających. Jest to CZYNSZ, nie czynsz, albowiem jego wielkość powala. Nie sprawdziliśmy, nasza wina, więc cierpimy w milczeniu, płaczemy i płacimy. Stało się. Druga wada za chwilę, bo to ona jest bardziej utrudniająca życie, niż wysokość czynszu..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznaliśmy większość sąsiadów z klatki (haha, raptem 8 mieszkań) i większość psiarzy z osiedla, głównie za sprawą Wymerdywacza Ogonowego na spacerach. &amp;nbsp;Sąsiedzi – jak wszędzie – są różni, kwadratowi i podłużni, głośniejsi, cisi, sympatyczni lub mniej sympatyczni. Czasem kłopotliwi. O jednym z tych sąsiadów chciałabym napisać.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pani Zosia mieszka na parterze. Poznaliśmy ją jako jedną z pierwszych osób z racji tego, że ma psa i często z nim spaceruje, jak ja ze swoim. Mieszka sama, jest starszą kobietą. Pani Zosia ma dziwne oczy, jasnobłękitne, wyblakłe, jakby ciągle wystraszone. Sama też jest trochę dziwna – tak ją odebrałam na początku. Jak się później okazało – słusznie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pół roku temu, był to długi majowy weekend, obudziło nas wcześnie rano dobijanie się do drzwi. Mrucząc pod nosem niecenzuralne wyrazy wygrzebałam się spod kokona kołderki i poczłapałam otworzyć. Za drzwiami stała Pani Zosia. Spanikowana, zacinającym się głosem zaczęła, że miała włamanie do mieszkania, że ją okradli i że się boi, że mamy na klatce „groźnego przestępcę”, jak to ujęła, bo to już drugie włamanie do niej od wieczora… i że ona chodzi i wszystkich w klatce powiadamia… Hmmm… Od wieczora? Osiedle chronione, z kamerami, nigdy nic się na nim nie działo. No, ale zawsze może być pierwszy raz, pomyślałam, choć coś mi piszczało w głowie, że to jakaś bzdura. &amp;nbsp;Narzuciłam coś do ubrania i zeszłam na dół.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Mieszkanie wyglądało na nienaruszone. Sąsiadka powitała mnie w drzwiach z jękiem, że jak była na górze, to znowu ktoś jej wszedł do mieszkania i tym razem ukradł telefon. Eeeee, tym razem zaczęło mi śmierdzieć mocno i wyraźnie. Jak to? Ktoś tu ma chyba zwidy? A może ja – niedobudzona – czegoś nie rozumiem, a ona jest zdenerwowana i nie mówi jasno? Domagała się zadzwonienia na policję.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Poczłapałam z powrotem na górę, wzięłam telefon, wróciłam do niej i dzwonię… W pewnej chwili przejęła ode mnie telefon i zaczęła ględzić kobiecie z linii alarmowej niemal swoją historię życia i cały rozkład mieszkania. Delikatnie dałam jej do zrozumienia, że ich to nie interesuje i ma się streszczać. Oddała mi słuchawkę. Chwilę jeszcze rozmawiałam z kobietą ze 112, że mamy niczego nie ruszać w mieszkaniu i takie tam…&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po rozmowie chciałam wrócić do mieszkania, by – jak już słodki sen zakończył się niemiło i definitywnie – wyprowadzić psa na spacer. Sąsiadka najpierw chciała, by z nią zostać. Potem prosiła, by przy okazji zabrać też jej jamnika na spacer. Po powrocie ze spaceru spotkałam już pod klatką patrol z wezwania. Oddałam psa, wpuściłam ich do jej mieszkania i poszłam do siebie. &amp;nbsp;Była 6 rano…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Siedzieli dłuuuuuuuuugo. Po godzinie wyszli z mieszkania sąsiadki i poszli do radiowozu, konsultowali coś przez radio. Później przyjechała karetka. Domyśliliśmy się wtedy, że mnie przeczucie nie zmyliło i że sąsiadka … jakby to powiedzieć… zachorowała.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Minęły prawie dwie godziny, gdy do drzwi znowu ktoś zadzwonił. Otworzyłam – policja. Z głupimi minami poprosili o zajęcie się psem przez pewien czas, aby nie wylądował w schronisku, bo sąsiadka będzie zabrana na obserwację, przestała brać leki, jak się wyrazili.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wróciła po kilku tygodniach, stabilniejsza. Rozmawiała normalnie. Po pewnym czasie objawy zaczęły niestety wracać, nie potrafiła otworzyć sobie drzwi do klatki, ciągle czegoś zapomina, gubi się i zasadza różne przedmioty w różne tajemnicze miejsca. Wydzwaniała do nas domofonem w różnych godzinach, by ją wpuścić. Albo przychodziła do mieszkania, bo coś tam...Stawało się to bardzo uciążliwe. Pojawiła się opiekunka, która spędza z nią codziennie kilka godzin. &amp;nbsp;Tylko kilka godzin dziennie, gdy opieka i kontrola powinna być całodobowa.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zapominanie o lekach zdarzyło się najwyraźniej nie pierwszy raz. Sąsiedzi pod nami, mieszkający naprzeciwko pani Zosi, mają jej serdecznie dość. Ochrona zna ją doskonale od dawna ze względu na wyimaginowane i realne problemy i nieszczęścia, które jej się przytrafiają.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ma – tak słyszałam – dwie córki, nawet niedaleko mieszkające. Żadna z nich nie chce lub nie może się nią zająć. Cóż, są różne sytuacje, nie będę spekulować, dlaczego.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pani Zosia podobno choruje na alzheimera. Straszna choroba, postępująca i bez nadziei na powrót do zdrowia. Podstępna. Uciążliwa dla niej samej i dla otoczenia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dla otoczenia… Właśnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Każdy dzwonek domofonu lub przy drzwiach oznacza, że Wymerdywacz zaczyna szczekać, dziamgotać, szaleć. OK, taka jego rola, by pilnować terytorium. Dla niego oznacza to, że zaraz ktoś przyjdzie, ktoś obcy. Jazgot psa nam nie przeszkadza na zasadzie: mój pies, moje mieszkanie, moje życie i to ja za nie odpowiadam, a psia natura jest taka, by bronić swojego stada i nie będę z tym walczyć. Domofon o 6 rano lub późno wieczorem oznacza jednak nie tylko pobudkę dla nas, ale też dla innych sąsiadów, bo Fiskus po usłyszeniu dzwonka do najcichszych nie należy. Nie oszukujmy się, nieplanowane i nagłe pobudki nie są mile widziane. Odrywanie się od zajęć i galop do domofonu, by uciszyć psa, również.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Prawdopodobnie polecą na mnie gromy za to, co teraz napiszę. Trudno. Niech lecą.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wyłączyliśmy domofon. Odmontowaliśmy go od ściany i rozebrawszy w drobny mak wszczepiliśmy malutkie coś, co pozwala ręcznie sterować dzwonkiem, włączać go lub wyłączać w razie potrzeby. Oznacza to, że od tygodnia nasz domofon NIE DZIAŁA I JUŻ. Włączamy go tylko wtedy, gdy spodziewamy się gości. A listonosz zawsze może zostawić awizo w skrzynce.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Drzwi też przestaliśmy otwierać, gdy z kimś się nie umawiamy. W 99 przypadkach na 100 jest to sąsiadka z kolejnym problemem. Dzwonek w drzwiach też jest wyłączony.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nazwijcie to jak chcecie: bezdusznością, brakiem serca i współczucia, egoizmem. My mamy po prostu dość roli pogotowia od wszystkiego. Chcemy spokojnie sobie żyć, bez nachodzenia nas. Moja początkowa sympatia do sąsiadki i uczynność skończyły się po wizycie i domofonie numer XXX. To nie tak, że mam wszystko w nosie i jestem obojętna. Mamy swoje sprawy, swoje zajęcia, swoją pracę i pasje, które czasami chcielibyśmy wykonywać bez przerywania i latania na ratunek. Mamy także swoje problemy, którymi trzeba się zająć.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie zaprzeczam, że choroba – jakkolwiek by się nie nazywała – jest strasznym obciążeniem dla sąsiadki. Rujnuje jej zdrowie i życie. Nie widzę jednak powodu, by rujnowało to życie nam. Wyobraźcie sobie, że chcecie spędzić wieczorem miłe chwile z własnym mężem przy lampce wina i kawałku ciasta, z dobrym filmem i ciągle podświadomie spodziewacie się dzwonka do drzwi lub domofonu... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że mamy prawo do spokoju. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, zgadza się - sąsiadka jest wadą numer 2.&amp;nbsp; Bardziej dokuczliwą od wady numer 1, dużo bardziej. Wadę numer 1 załatwia się puszczeniem przelewu na odpowiednią kwotę, a jak brakuje to zmienia się mieszkanie na mniejsze/tańsze. Tej drugiej nie da się łatwo zneutralizować. Obie, znane wcześniej, zdyskwalifikowałyby mieszkanie na starcie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-2133912563647366518?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/2133912563647366518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/bezdusznosc-czy-obrona-swojego-prawa-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/2133912563647366518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/2133912563647366518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/bezdusznosc-czy-obrona-swojego-prawa-do.html' title='Bezduszność czy obrona prawa do spokoju i prywatności?'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-9186242053826659702</id><published>2011-10-23T20:37:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T20:37:36.000+02:00</updated><title type='text'>Rocznicowy weekend</title><content type='html'>był zaplanowany od dawna. Miał być wyjątkowy... Wyjście do restauracji i takie tam... dodatkowe atrakcje...&lt;br /&gt;No to się rocznicujemy - ja w salonie na kanapie, z laptopem na kolanach, Małż w środkowym, z odkręconym na maxa ogrzewaniem, owinięty w koce, szczękający zębami i z rosnącą wokół niego stertą zużytych chusteczek.&lt;br /&gt;W określeniu "papierowa rocznica ślubu" jest dużo prawdy - chusteczki są z papieru przecież :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-9186242053826659702?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/9186242053826659702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/rocznicowy-weekend.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/9186242053826659702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/9186242053826659702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/rocznicowy-weekend.html' title='Rocznicowy weekend'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-3322859862956889143</id><published>2011-10-20T20:46:00.003+02:00</published><updated>2011-10-20T21:04:36.768+02:00</updated><title type='text'>ZOSTAŁAM CIOTKĄ!</title><content type='html'>Aga, moja przyjaciółka z liceum, mieszkająca w Rimini, we Włoszech, urodziła synka. Mały Gabriele przyszedł na świat 10 października i stał się oczkiem w głowie młodej mamusi.&lt;br /&gt;Agusia, Marco, gratuluję!!!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Icc8aL8pj0U/TqBwMpgFNPI/AAAAAAAAADo/LD5rHfQdFWg/s1600/DSC_0158.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-Icc8aL8pj0U/TqBwMpgFNPI/AAAAAAAAADo/LD5rHfQdFWg/s320/DSC_0158.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-3322859862956889143?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/3322859862956889143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/zostaam-ciotka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3322859862956889143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3322859862956889143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/zostaam-ciotka.html' title='ZOSTAŁAM CIOTKĄ!'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Icc8aL8pj0U/TqBwMpgFNPI/AAAAAAAAADo/LD5rHfQdFWg/s72-c/DSC_0158.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-3067732226801994474</id><published>2011-10-19T13:04:00.000+02:00</published><updated>2011-10-19T13:04:27.533+02:00</updated><title type='text'>Zagadka</title><content type='html'>Na jednym ze spacerów znalazłam coś. Robalka, a w zasadzie pędraka. Usiłuję rozwikłać wielką tajemnicę i odkryć, cóż to był za stwór? Robalek był niemały. W kropeczki. Z pięknym, czerwonym kolcem na końcu zadka.&lt;br /&gt;Udało mi się - po poszukiwaniach w necie - ustalić jedynie, że kolce są cechą charakterystyczną pędraków motyli rusałek i zawisaków. Tyle. Trochę mało :(&lt;br /&gt;Ktoś ma pomysł?&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2oihyGt8-QQ/Tp6udWL98XI/AAAAAAAAADI/j5TCsBUCJCA/s1600/Foto%2528073%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-2oihyGt8-QQ/Tp6udWL98XI/AAAAAAAAADI/j5TCsBUCJCA/s320/Foto%2528073%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PAVoQfD8ULs/Tp6ueL_CQoI/AAAAAAAAADM/uFExijxo5mE/s1600/Foto%2528070%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-PAVoQfD8ULs/Tp6ueL_CQoI/AAAAAAAAADM/uFExijxo5mE/s320/Foto%2528070%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VNNmxEMBqKo/Tp6ufMFrczI/AAAAAAAAADQ/Vglv8XoxCpQ/s1600/Foto%2528071%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-VNNmxEMBqKo/Tp6ufMFrczI/AAAAAAAAADQ/Vglv8XoxCpQ/s320/Foto%2528071%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rqAcabEZeZs/Tp6ugL4ZGjI/AAAAAAAAADg/deDKSm6dYNk/s1600/Foto%2528072%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-rqAcabEZeZs/Tp6ugL4ZGjI/AAAAAAAAADg/deDKSm6dYNk/s320/Foto%2528072%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Niestety, zdjęcia nie są najlepszej jakości, robione telefonem przy bardzo słabym oświetleniu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-3067732226801994474?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/3067732226801994474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/zagadka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3067732226801994474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3067732226801994474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/zagadka.html' title='Zagadka'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-2oihyGt8-QQ/Tp6udWL98XI/AAAAAAAAADI/j5TCsBUCJCA/s72-c/Foto%2528073%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-6151347287397192232</id><published>2011-10-19T12:56:00.000+02:00</published><updated>2011-10-19T12:56:51.353+02:00</updated><title type='text'>Pan Wygodnicki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pUou7aHHZac/Tp6spmFHeTI/AAAAAAAAADA/6WM76ckgBw0/s1600/Foto%2528090%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-pUou7aHHZac/Tp6spmFHeTI/AAAAAAAAADA/6WM76ckgBw0/s320/Foto%2528090%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ten to ma dobrze! Zarekwirował mi poduszkę i jeszcze wkopał się pod kołderkę... Chyba zima idzie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-6151347287397192232?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/6151347287397192232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/pan-wygodnicki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6151347287397192232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6151347287397192232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/pan-wygodnicki.html' title='Pan Wygodnicki'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-pUou7aHHZac/Tp6spmFHeTI/AAAAAAAAADA/6WM76ckgBw0/s72-c/Foto%2528090%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-4489291469566756846</id><published>2011-10-19T12:54:00.000+02:00</published><updated>2011-10-19T12:54:18.144+02:00</updated><title type='text'>Jesienny Chełm</title><content type='html'>Park na Górce&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2BqtKtUxYUk/Tp6r2SchuNI/AAAAAAAAACI/pss9_-hg6FQ/s1600/Foto%2528084%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-2BqtKtUxYUk/Tp6r2SchuNI/AAAAAAAAACI/pss9_-hg6FQ/s320/Foto%2528084%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vqsLWtqc4L8/Tp6r3Fft6bI/AAAAAAAAACQ/OeyrDMHcpMg/s1600/Foto%2528078%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-vqsLWtqc4L8/Tp6r3Fft6bI/AAAAAAAAACQ/OeyrDMHcpMg/s320/Foto%2528078%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uGQgJusdFG8/Tp6r4hQ1xiI/AAAAAAAAACY/f1FvmPmiry4/s1600/Foto%2528079%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-uGQgJusdFG8/Tp6r4hQ1xiI/AAAAAAAAACY/f1FvmPmiry4/s320/Foto%2528079%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Wt1v67Nj4_w/Tp6r50xTUxI/AAAAAAAAACg/qOKAEimUXT0/s1600/Foto%2528080%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-Wt1v67Nj4_w/Tp6r50xTUxI/AAAAAAAAACg/qOKAEimUXT0/s320/Foto%2528080%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-m_4zIElr7j4/Tp6r67w4aaI/AAAAAAAAACo/M-f6DBjjefA/s1600/Foto%2528081%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-m_4zIElr7j4/Tp6r67w4aaI/AAAAAAAAACo/M-f6DBjjefA/s320/Foto%2528081%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6rwBe5FR4IE/Tp6r77bpScI/AAAAAAAAACw/ybnTVwyyHf4/s1600/Foto%2528082%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-6rwBe5FR4IE/Tp6r77bpScI/AAAAAAAAACw/ybnTVwyyHf4/s320/Foto%2528082%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-b0tGi75iaJo/Tp6r8uwDWnI/AAAAAAAAAC4/2q5X-UL9T-M/s1600/Foto%2528083%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-b0tGi75iaJo/Tp6r8uwDWnI/AAAAAAAAAC4/2q5X-UL9T-M/s320/Foto%2528083%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Cudownie było spacerować po parku, choć zamiast śpiewu ptaków musiałam słuchać walących dzwonów kościoła...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-4489291469566756846?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/4489291469566756846/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/jesienny-chem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/4489291469566756846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/4489291469566756846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/jesienny-chem.html' title='Jesienny Chełm'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-2BqtKtUxYUk/Tp6r2SchuNI/AAAAAAAAACI/pss9_-hg6FQ/s72-c/Foto%2528084%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-7033049311690584826</id><published>2011-10-14T21:15:00.001+02:00</published><updated>2011-10-14T21:15:05.634+02:00</updated><title type='text'>15 km do Chełma</title><content type='html'>&lt;p&gt;Pomykam raźnym busikiem. Testuję dodawanie notki z telefonu.&lt;br&gt; Wracam w poniedziałek.&lt;/p&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-7033049311690584826?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/7033049311690584826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/15-km-do-chema.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7033049311690584826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7033049311690584826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/15-km-do-chema.html' title='15 km do Chełma'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-1962701923203998913</id><published>2011-10-12T20:04:00.001+02:00</published><updated>2011-10-12T20:05:40.933+02:00</updated><title type='text'>Zaległe zdjęcia</title><content type='html'>Uświadomiłam sobie dzisiaj, że minął prawie rok, a ja nie wstawiłam choćby jednego zdjęcia...&lt;br /&gt;Moi Mili, oto my rok temu.&lt;br /&gt;Kłaki, pracowicie uklepywane lakierem, rozpadły się zanim zdążyłam wyjść z domu, ale ojtam... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-z4tufXUl93Q/TpXV3pQAVMI/AAAAAAAAACA/Y1R3xj48pX0/s1600/5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-z4tufXUl93Q/TpXV3pQAVMI/AAAAAAAAACA/Y1R3xj48pX0/s400/5.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SodTtoIqKQY/TpXVTGSkIHI/AAAAAAAAABw/IC9SY5Ulsbw/s1600/12.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-SodTtoIqKQY/TpXVTGSkIHI/AAAAAAAAABw/IC9SY5Ulsbw/s400/12.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-O4k8RbrfwEw/TpXVj3TxG7I/AAAAAAAAAB4/PxypEjlTTPY/s1600/27.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-O4k8RbrfwEw/TpXVj3TxG7I/AAAAAAAAAB4/PxypEjlTTPY/s400/27.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Razem 9 lat, rok po ślubie i jeszcze się nie pozagryzaliśmy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-1962701923203998913?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/1962701923203998913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/zalege-zdjecia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/1962701923203998913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/1962701923203998913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/zalege-zdjecia.html' title='Zaległe zdjęcia'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-z4tufXUl93Q/TpXV3pQAVMI/AAAAAAAAACA/Y1R3xj48pX0/s72-c/5.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-7400481453292832560</id><published>2011-10-11T11:05:00.000+02:00</published><updated>2011-10-11T11:05:32.718+02:00</updated><title type='text'>Bunt ssaka morskiego czyli 750 w plecy</title><content type='html'>Wyprawa po zakupy powinna kojarzyć się z czymś przyjemnym, prawda? Szczególnie, gdy ma się w planach przebuszowanie centrum handlowego i dużego sklepu hurtowego w pakiecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napaleni jak szczypiorek na wiosnę wybraliśmy się w sobotę na wyprawę do Arkadii (Dziobek wziął na celownik gierki komputerowe, ja lampę do pokoju) i pobliskiego Selgrosa (ktoś nam w tajemniczy sposób wyżłopał wodę mineralną z szafy). Wystartowaliśmy rano z osiedla, raźno pomykając Modlińską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed Starzyniakiem przegazowana Foczka załomotała, zamigała wszelkimi możliwymi kontrolkami i powiedziała "pier..., nie robię!", a po otwarciu pyska (maski) zaparowała okolicę, wylewając malowniczo płyny na asfalt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wezwana na ratunek laweta powlokła zbuntowane stworzonko do warsztatu. 150 z kieszeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj odebraliśmy paskudę od lekarza - mechanika. Rozwalona pompa wody i pasek klinowy. 6 stówek wyparowało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naszą Fokę charakteryzuje genialne wyczucie czasu - jak akurat zmieniam robotę, to ta domaga się kasy... Wrrr.&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-7400481453292832560?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/7400481453292832560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/bunt-ssaka-morskiego-czyli-750-w-plecy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7400481453292832560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/7400481453292832560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/bunt-ssaka-morskiego-czyli-750-w-plecy.html' title='Bunt ssaka morskiego czyli 750 w plecy'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-5946185563211033131</id><published>2011-10-03T18:45:00.000+02:00</published><updated>2011-10-03T18:45:28.202+02:00</updated><title type='text'>Firmo, pa pa!</title><content type='html'>Dwie godziny temu odebrałam potwierdzenie wykreślenia z ewidencji działalności gospodarczej.&lt;br /&gt;Cieszę się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-5946185563211033131?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/5946185563211033131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/firmo-pa-pa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/5946185563211033131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/5946185563211033131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/firmo-pa-pa.html' title='Firmo, pa pa!'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-6014608703031341723</id><published>2011-10-01T20:44:00.001+02:00</published><updated>2011-10-01T20:44:09.151+02:00</updated><title type='text'>Ratunku i hip, hip, hura jednocześnie</title><content type='html'>&lt;p&gt;Jak w 4 miesiące odkurzyć zardzewiały, nieużywany całymi latami angielski i nauczyć się od zera norweskiego na tyle, by móc się dogadać?  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Przekonamy się, czy Oslo zimą jest tak samo cudowne, jak wiosną i latem? Będzie to test naszych zdolności adaptacyjnych.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Czas start, zostały 4 miesiące. Odliczanie rozpoczęte. &lt;/p&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-6014608703031341723?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/6014608703031341723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/ratunku-i-hip-hip-hura-jednoczesnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6014608703031341723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6014608703031341723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/10/ratunku-i-hip-hip-hura-jednoczesnie.html' title='Ratunku i hip, hip, hura jednocześnie'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-4753152647779398967</id><published>2011-09-29T12:40:00.000+02:00</published><updated>2011-09-29T12:40:41.582+02:00</updated><title type='text'>Po fakcie</title><content type='html'>Byłam, złożyłam. Dochodzę do siebie, a przynajmniej próbuję. Zabawa się zaczyna dopiero, bo trzeba polatać po urzędach (brrrrrrrrrrrr, fujjjjjjjjj, błeeeeeeeeeee) i zamknąć działalność. Ulga? Chyba tak. Ciężko będzie przyzwyczaić się do etatu, o ile takowy się trafi. Czy się trafi? Prowadzę rozmowy, a co z nich wyjdzie, to się okaże. I tak to....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-4753152647779398967?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/4753152647779398967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/po-fakcie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/4753152647779398967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/4753152647779398967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/po-fakcie.html' title='Po fakcie'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-8050495125045046709</id><published>2011-09-27T12:39:00.002+02:00</published><updated>2011-09-27T13:10:58.475+02:00</updated><title type='text'>Kolejny próg przekroczony</title><content type='html'>Właśnie przekazałam regionalnemu informację o tym, że odchodzę. Mam dość. Ostatnie miesiące wykończyły mnie psychicznie. Wydrukowałam właśnie moją rezygnację, złożę ją w centrali jutro o 10 rano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję ulgę. Czuję też dziwny żal, bo uwielbiam to, co robiłam dotychczas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas iść dalej. Nie wiem na razie, którędy poprowadzi ścieżka. Boję się tak bardzo, że kręci mi się w głowie, ale wiem, że tak trzeba było zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwilowo idę na balkon, podręcznik łypie do mnie żółtą okładką. Może on wskaże mi drogę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma ktoś jakąś propozycję?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-8050495125045046709?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/8050495125045046709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/wasnie-przekazaam-regionalnemu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/8050495125045046709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/8050495125045046709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/wasnie-przekazaam-regionalnemu.html' title='Kolejny próg przekroczony'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-6052781572559992928</id><published>2011-09-26T20:36:00.004+02:00</published><updated>2011-09-26T21:11:50.941+02:00</updated><title type='text'>Było kiedyś</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JCm82jP_95g/ToDFZ41b8rI/AAAAAAAAABo/sGmQjEcJGSw/s1600/100_3342.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-JCm82jP_95g/ToDFZ41b8rI/AAAAAAAAABo/sGmQjEcJGSw/s320/100_3342.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zebrało mnie dzisiaj po raz kolejny na oglądanie zdjęć sprzed ponad 4 lat. Patrzę na siebie i nie wierzę. To ja? Ależ ten czas leci... Wyglądałam jak dzieciak. Nadal czasami czuję się jak dzieciak, ale to taki drobny szczegół.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-65H_hHMA6rU/ToDIbOeQ10I/AAAAAAAAABs/aYKmLnOpoNY/s1600/100_2968.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-65H_hHMA6rU/ToDIbOeQ10I/AAAAAAAAABs/aYKmLnOpoNY/s320/100_2968.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Pasujemy do siebie, ten troll i ja, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poranne przebudzenie ze snu boli wręcz fizycznie, gdy pod powiekami jeszcze skały i woda, a już budzik drze ryja, że zaczyna się kolejny dzień. Dzień w Polsce. W znienawidzonym coraz mocniej mieście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żałuję, że nie potrafiliśmy, jak &lt;a href="http://sroka-na-fiordzie.blog.onet.pl/"&gt;Sroka&lt;/a&gt;, rzucić w diabły dotychczasowego życia i po prostu wyjechać, gdy była okazja. Z dnia na dzień jest coraz trudniej zamknąć pewien rozdział i otworzyć nowy, a może być jeszcze trudniej, gdy...&lt;br /&gt;Ale to już inna bajka, którą sama sobie próbuję opowiedzieć i przekonać samą siebie, że zakończenie będzie dobre i że jest sens ją opowiadać. Że na końcu tej drogi nie czeka mnie wariatkowo lub wyrok za mord ze szczególnym okrucieństwem. Dlaczego niektórzy wiedzą, po prostu WIEDZĄ? A tacy jak ja próbują wyrwać zawleczkę z granatu, nie sprawdzając wcześniej, czy to autentyk, czy straszak. Widocznie inaczej nie potrafię. Niech bóg bądź szatan mają w opiece tych, co oberwą przy okazji odłamkami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-6052781572559992928?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/6052781572559992928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/byo-kiedys.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6052781572559992928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6052781572559992928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/byo-kiedys.html' title='Było kiedyś'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JCm82jP_95g/ToDFZ41b8rI/AAAAAAAAABo/sGmQjEcJGSw/s72-c/100_3342.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-6229755729349317605</id><published>2011-09-22T13:36:00.001+02:00</published><updated>2011-09-22T13:38:32.180+02:00</updated><title type='text'>Ulga</title><content type='html'>Odebrałam dzisiaj rano wyniki z pobranego Mamie podczas operacji wycinka. Spojrzałam na kartkę, potem na siostrę oddziałową z głupią miną i wydukałam "Eeeeeeeeeeeee, chyba dobrze?". Siostrzyczka uśmiechnęła się tylko radośnie. Huk spadającego z serca kamienia było pewnie słychać w całym szpitalu... A tak się bałam jechać po wyniki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal nie palimy, jest dobrze!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-6229755729349317605?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/6229755729349317605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/ulga.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6229755729349317605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/6229755729349317605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/ulga.html' title='Ulga'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-2552477657823827208</id><published>2011-09-18T21:36:00.000+02:00</published><updated>2011-09-18T21:36:30.748+02:00</updated><title type='text'>Schodami do góry</title><content type='html'>Wyznaczyliśmy sobie cel, bardzo konkretny, bardzo jasny i niezbyt łatwy (przynajmniej dla mnie) do spełnienia. W dążeniu do celu towarzyszy mi moja druga Połówka Jabłka. Oboje na razie się trzymamy, klnąc w myślach, na czym świat stoi i licząc kolejne wytrzymane godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cel na razie nie jest wielki, ale jako stopień do czegoś większego, do kolejnego celu, znaczy bardzo dużo.&lt;br /&gt;Celu ostatecznego na razie nie zdradzę, ale jest taki piekny:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9w9sIDPS1gw/TnZHBQhZE8I/AAAAAAAAABk/wTVaJ0oY_48/s1600/100_2707.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-9w9sIDPS1gw/TnZHBQhZE8I/AAAAAAAAABk/wTVaJ0oY_48/s320/100_2707.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chwilowo ogłoszę, że celem pierwszym jest całkowite wyrzucenie z myśli fajeczek, uwielbianych dotychczas i palonych w ilościach hurtowych. Droga do tego celu? Już drugi dzień nie palimy i prosimy o trzymanie kciuków i duchowe wsparcie.&lt;br /&gt;Papieroski, odchodzicie w siną dal!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-2552477657823827208?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/2552477657823827208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/schodami-do-gory.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/2552477657823827208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/2552477657823827208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/schodami-do-gory.html' title='Schodami do góry'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-9w9sIDPS1gw/TnZHBQhZE8I/AAAAAAAAABk/wTVaJ0oY_48/s72-c/100_2707.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-3775927744689814283</id><published>2011-09-16T18:18:00.001+02:00</published><updated>2011-09-16T18:23:18.150+02:00</updated><title type='text'>Wspomnienie</title><content type='html'>Kilkudniowy, tegoroczny urlop spędziliśmy tropiąc Jakuba Wędrowycza, bohatera książek Andrzeja Pilipiuka. Krajobraz odbiega trochę od tego książkowego, sztachety nie latają w powietrzu, zastąpione przez stada komarów i bąków, skutecznie uprzykrzających wylegiwanie się na słoneczku i wędrówkę po wąwozach, zwanych tam "debrami".&lt;br /&gt;Wszechobecna zieleń i śpiew ptaków, bardzo ciekawe ukształtowanie terenu sprawiły, że chce się tam wracać. Na pewno tak będzie, bo Dziobkowi Rodzice mają tam domek letni, zachwycająco położony na zboczu pagórka. A widok spod domku jest taki:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-coqxShEktx4/TnN1kv5qfQI/AAAAAAAAABI/9Y1_GkHbgNU/s1600/P1000958.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-coqxShEktx4/TnN1kv5qfQI/AAAAAAAAABI/9Y1_GkHbgNU/s320/P1000958.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pagórki, pagórki i jeszcze raz wąwozy. O, takie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1YeO5ga_kOU/TnN18SpiAlI/AAAAAAAAABM/itf__aXdG6k/s1600/Foto%2528054%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-1YeO5ga_kOU/TnN18SpiAlI/AAAAAAAAABM/itf__aXdG6k/s320/Foto%2528054%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2RA9GqNxBVM/TnN2afc_EEI/AAAAAAAAABU/jR85n5b8IQY/s1600/Foto%2528051%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-2RA9GqNxBVM/TnN2afc_EEI/AAAAAAAAABU/jR85n5b8IQY/s320/Foto%2528051%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Samego Jakuba nie spotkaliśmy... Szkoda. Może następnym razem?&lt;br /&gt;Spotkaliśmy za to jednego z największych łasuchów pod słońcem, pies sąsiada zwęszył bezbłędnie jedzonko z grilla:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-v6h7EfoGjpc/TnN3tiXHTqI/AAAAAAAAABY/3ozvx2KrLhw/s1600/P1000954.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-v6h7EfoGjpc/TnN3tiXHTqI/AAAAAAAAABY/3ozvx2KrLhw/s320/P1000954.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Słodki misiek, prawda?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-3775927744689814283?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/3775927744689814283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/wspomnienie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3775927744689814283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/3775927744689814283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/wspomnienie.html' title='Wspomnienie'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-coqxShEktx4/TnN1kv5qfQI/AAAAAAAAABI/9Y1_GkHbgNU/s72-c/P1000958.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7936977344462424497.post-8238161417390959034</id><published>2011-09-16T18:03:00.000+02:00</published><updated>2011-09-16T18:03:04.109+02:00</updated><title type='text'>Przeprowadzka</title><content type='html'>Nadszedł czas na pożegnanie się z blog.pl.&lt;br /&gt;O wcześniejszych losach można poczytać &lt;a href="http://fisk.blog.pl/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy nowy rozdział z bloggerem, który daje mi większe możliwości i ciekawsze funkcje.&lt;br /&gt;Start!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7936977344462424497-8238161417390959034?l=maskonur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maskonur.blogspot.com/feeds/8238161417390959034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/przeprowadzka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/8238161417390959034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7936977344462424497/posts/default/8238161417390959034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maskonur.blogspot.com/2011/09/przeprowadzka.html' title='Przeprowadzka'/><author><name>Maskonur</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04933122519695317592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
